RTW#8 Szawle

Idziemy przez Szawlę.

Plecaki ciążą coraz bardziej.

Powoli zabieramy plecaki dzieciom, bo już nie dają rady. 

Jak objuczone dwa wielbłądy z trójka dzieci skaczących wokół, wleczemy się przez miasto szukając naszego miejsca noclegowego.

Po 25 minutach docieramy… ale okazuje się, że to nie tu!

Że prawidłowe miejsce jest tuż przy dworcu… czyli powinnismy wrócić właściwie na miejsce skąd przyszliśmy.

Nic nie mówimy, żadne słowa tu nie pomogą.

Zarzucamy nasze dwa garby na siebie i człapiemy dalej…🐫🐫

Gdy już marzę tylko o tym by się położyć i dzisiaj nigdzie się nie ruszać, gdy już tylko siłą woli powłóczę nogami…🌑

Zatrzymuje się auto i młody chłopak mówi, że nas podwiezie.

🚙

Widział nas wcześniej i specjalnie się cofnął po nas.

Na wcisk wsiadamy do auta… i świat staje się momentalnie piękniejszy!⭐️☀️💫

Liudas – Ačiū!

You made our day just perfect!!!🌸🌼

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij