RTW#27 Bajkalsk

Będąc w trakcie wyprawy, przygotowanie jej dalszych etapów należy do wyzwań większych niż poradzenie sobie z zapaleniem ucha Igi.

Świat dziejący się wokół nas jest tak absorbujący, że nie zostawia przestrzeni na dalsze planowanie.

A plan musi być przemyślany.

Wszystko kupuje się razy 5, więc każdą zaprezentowaną ofertę oglądamy z dziesięciu stron i jeszcze sprawdzamy cztery alternatywy.

To co udało się okiełznać przed wyjazdem powoli się kończy.

Pora organizować się dalej…

a tu…Internet działa jak chce, czyli „tak se”.

Sprzęty elektroniczne się blokują i odmawiają pracy. 

Dogadać się trzeba znów w recepcji łamanym rosyjsko-polskim, żeby papier uzupełnili.

Idze umyć włosy tak, żeby chorego ucha nie zamoczyć…

Ale to nic, że właśnie wykupiliśmy 18godzinną podróż w pociągu przez Chiny przez omyłkę rezerwując „hard seat” zamiast „hard sleep”…. będzie ciekawie.

Nie zamienilibyśmy tego bezcennego rodzinnego czasu za żadne wygody.

Tak ogólnie- „wsio normalno”, czyli codziennie odwiedzamy Bajkał:-)

Pogoda późnojesienna- pada deszcz i śnieg, wieje, niebo zachmurzone. Ale ile możemy korzystamy – jak się da, to nad jezioro. 

Tymczasem w Polsce wybory – Powodzenia Murowana Goślino!👍👍👍

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij