
Dziś wyjeżdżamy z Tienzenshanzen i rejonu Zhangjiajie.
Spędziliśmy tu wspaniały czas – takie wakacje w podróży!
Podsumowanie w liczbach
– 1 świętowane urodziny
– 1 Święto Niepodległości Polski z Flagą i Hymnem odśpiewanym wśród skał odbitym echem po całej dolinie
– 1 bliskie spotkanie Janka z makakiem
– 8 dni wycieczkowych po parku
– 9 zjedzonych pomelo
– 12 dni w tym miejscu
– Parę książek przeczytanych
– Kilkadziesiąt makaków napotkanych
– 73 km (!!!) przedreptane
– Kilkaset ostańców skalnych obejrzanych w słońcu i deszczu
– Kilkadziesiąt tysięcy schodów na trasach wędrówek nadepniętych
– Kilkaset tysięcy ziarenek ryżu skonsumowanych wraz z pysznymi daniami serwowanymi przez gospodarza
Jesteśmy już spakowani, „pochowaliśmy” naszą małą walizkę na kółkach, która się kompletnie rozleciała (wcześniej ratowaliśmy ją jeszcze power tape’m).
Wyjeżdżamy zatem z jednym bagażem mniej.
Za chwilę ruszamy na pociąg, w którym spędzimy najbliższą noc. Na oddalony o 50km dworzec, mieliśmy jechać autobusem, ale zawozi nas jednak gospodarz.
Jedzie także do miasta – do szpitala, bo akurat jego żona lada moment rodzi, więc trzymajcie kciuki!👍