
Wsiadamy do długiego na 20 wagonów pociągu sypialnego relacji Moskwa- Ułan Ude.
Elektryzująco fascynująca atrakcja naszego wyjazdu.
Przejazd, o którym marzy każdy tramp, ale gdy przychodzi do decyzji większość rezygnuje na myśl o procedurze wizowej, kosztach czy wspólnym kilkudniowym pobycie w otwartym sypialnym wagonie z 53 innymi podróżnymi.
Prowadnica, a w naszym wypadku para: prowadnica i prowadnik dbają o komfort każdego podróżnego w wagonie. Trzeba przyznać, że mimo iż jedziemy w najniższej plackartnej klasie, czujemy się zaopiekowani.
Zajmujemy nasze siedzenio-łóżka, radzimy sobie jakoś z ulokowaniem bagaży w dość małej przestrzeni, ruszamy w 90 godzinną podróż (tak to słownie prawie cztery dni z trójką dzieci na przestrzeni 4 m kw) i idziemy na kawkę.
Taka kawa smakuje jak żadna inna!
I do tego te epickie szklanki!
Cudo!
Zatem w drogę przez Syberię nad Bajkał!