RTW#21 Transsib

Tu-du-tu-du-(…)

Wjechaliśmy do Azji.

Przemierzamy kolejne przestrzenie przepastnej Rosji ograniczając swoje życie do skromnej przestrzeni naszych plackart w kolei transsyberyjskiej.

Granica kontynentów mija niezauważalnie.

Nie ma tu żadnego morza, rzeki ani chociażby tabliczki. 

Są góry. Ural. Kolej jedzie jednak płaskowyżem z wyższymi wzniesieniami majaczącymi w niezauważalnej dali.

Przestawiamy zegarki o kolejne godziny do przodu, mijając strefy czasowe jako jedyne wyznaczniki poruszania się w jedynie słusznym kierunku.

Na wschód- tam musi być jakaś cywilizacja!

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij