
Do Xi’an zajechaliśmy tylko w jednym celu – aby na własne oczy zobaczyć legendarną terakotową armię.
Żołnierze i konie z rydwanami z wypalanej gliny powstały 2200 lat temu na zlecenie pierwszego cesarza Chin – Qin Shi.
Chciał on, aby po śmierci strzegła go cała armia, coby po drugiej stronie też miał zapewniony posłuch.
1,5 km od wyrzeźbionej armii znajduje się mauzoleum cesarza.
Nie budzi ono jednak tak wielkiego zainteresowania jak sama armia… dzieło przerosło mistrza.
Spędziliśmy tam cały dzień podziwiając ogrom armii, a jeszcze bardziej zadziwił nas fakt, że prace archeologiczne ciągle tam trwają… i trwać będą jeszcze przez dłuuugie lata.
Pod ziemią pozostaje jeszcze tysiące rzeźb terakotowych, czekających na odkrycie.
Jest to mozolna praca, znaczna cześć rzeźb jest poprzewracana i pokruszona. Były one ustawione w podziemnych korytarzach z dachem z drewnianych belek, które z czasem zapadły się a wszystko zasypała ziemia.
Stanowiska archeologiczne
(co można oglądać na miejscu) zajmują więcej niż odkryta cześć armii.
Kawałki terakoty są odkopywane, czyszczone, oznaczane i sklejane.
Do tej pory odkopano ponad 8 tys figur naturalnej wielkości – piechurów, kawalerzystów, łuczników, oficerów.
Każdy żołnierz jest inny, każdy ma inną twarz, inny gest, inną fryzurę, inną funkcję.
Posklejanie tego to jak wielka zabawa w układanie puzzli 3D… tylko takich autentycznych rozmiarów!
Armia wrażenie zrobiła na każdym z nas.
Tomek na koniec kupił sobie pamiątkowego konia z dowódcą armii, Janek stwierdził, że wolałby na historii mieć o wiele więcej o starożytności bo jest bardzo ciekawa, Iga wypatrywała szczegółów koni, a my nadal nie możemy uwierzyć, że coś takiego w ogóle powstało.
Najbardziej fascynujący jest fakt, że cesarz sobie tego zażyczył, 700 tysięcy ludzi nad tym pracowało i po jakimś czasie całość została na długie wieki pokryta ziemią, chowającą armię przed wzrokiem ludzkim.
Dopiero 40 lat temu miejscowi rolnicy w tym miejscu chcieli wykopać studnie… i zamiast na wodę natrafili na całą armię starożytnych wojowników…
Ciekawe ile jeszcze takich skarbów skrywa pod sobą nasza Ziemia!