RTW#57 Australia Zachodnia

Nasza zebra przemierza kolejne kilometry Zachodniej Australii – największego stanu tego kraju.

Budzi ona ogólne zadowolenie mijanych przez nas ludzi. Pani w informacji turystycznej, ludzie na parkingach, pan ze znakiem „stop” przed zwężeniem drogi. 

Każdy się uśmiecha i do nas macha…. choć w sumie nie widząc zebry to i tak każdy się uśmiecha i macha sobie na pozdrowienie.

Na południowym wybrzeżu przywitały nas ogromne stare eukaliptusy obok Walpole. Niektóre mają tak rozrośniętą dolną część że można do nich wejść niczym Staś Tarkowski do baobabu Kraków. 

Przestrzeń w największym drzewie w jakim byliśmy była i tak większa niż nasz apartament w Hong Kongu:-)

A’propos ciekawostek mieszkaniowych: powierzchnia naszego obecnego M-1 (namiotu na dachu auta), w którym śpimy w pięć osób (na wysokości 160 cm n. p. gruntu) to 120 x 220 cm czyli 2,64 m kw!

Choć dziś wietrznie i z przelotnymi deszczami to wędrowanie po skałach Greens Pool i Elephant Cove (okolice miejscowości Denmark) i tak daliśmy radę zrobić.

Smuteczek tylko, że nie mogliśmy się wykąpać w tej błękitnej wodzie.

Nocleg mamy nad oceanem. Ogólnodostępne (czytaj darmowe) campingi znajdujemy korzystając z aplikacji CamperMate. Wczoraj na podobnym miejscu noclegowym był gazowy grill, dziś gotujemy na naszej mini kuchence.

Dziś ocean jest lekko wzburzony, szumi i szumi sto metrów od nas rozbijając fale o brzeg. Oczy już same zamykają się przy tej naturalnej kołysance… dobranoc!

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij