
Poranne przebieżki po oceanicznej plaży rozpoczęły kolejny dzień na Terra Australis – czyli ziemi południowej.
Propozycja biegania na boso brzegiem oceanu wyrwała ze snu nawet największego rodzinnego śpiocha.🏃♂️🏃🏻♀️
Owsianka na śniadanko, pakowanie dachowego namiotu – co trwa kilkanaście sekund (śpiwory zostają w środku) i już o 8:30 ruszamy w trasę.
Gdzieś w polu dostrzegamy dumnie kroczącego strusia emu, szosę przechodzi żółw, a wszędzie fruwają zielone papugi.
Odwiedzamy cuda natury w Torndirrup National Park- najpierw oceaniczną szczelinę The Gap w której kotłuje się woda wystrzelając białą pianą fal wysoko w górę.
Jeszcze trochę a dosięgłyby nas- stojących na platformie widokowej wysuniętej nad epicentrum a znajdujące się 40 m nad nim. 🌊
Potem przechodzimy podziwiać skalny most. Rysunek obok przedstawia etapy jego powstawania. Ostatnim jest zawalony most. A więc i on przeminie…
W Albany robimy przerwę techniczną na ciepły prysznic (bezpłatny bo dla plażowiczów), przepierkę i podłączenie do Wi-Fi.
Nie tylko wysyłamy wieści w świat, ale także odbieramy informacje od najbliższych i czytamy co dzieje się w kraju.
Głównie jednak… jedziemy. 🦓🚘
Mijamy od trzech dni jedyną formację, którą w całej Australii uznaje się tu jako „las”.
Jedziemy. 🦓🚘
Mijamy tereny rolnicze – to dzięki nim wzrosło zasolenie rzek przez co wody nie można używać do konsumpcji.
Jedziemy. 🦓🚘
Cena paliwa nieco tańsza niż w Polsce pozwala posuwać się do przodu.
Jedziemy. 🦓🚘
Kierowca w miarę przypomniał sobie po dwóch miesiącach, jak się prowadzi pojazd mechaniczny i to w automacie, dość sprawnie przyzwyczaił się do lewostronnego ruchu. Czasem tylko włącza wycieraczki zamiast kierunkowskazu i zjeżdża na lewą stronę pasa ruchu – ech przyzwyczajenie.
Jedziemy. 🦓🚘
Edukacja domowa zamienia się w edukację samochodową.
O zmroku stajemy na bocznej drodze.🦓🌴🌛
Przestrzegamy tutejszej zasady bezpieczeństwa- nie jeździć po zmroku.
Śpimy na dziko na jakiejś poprzecznej do szosy szutrowej czerwonej drodze niedaleko Esperance.
W 1979 roku spadły tu szczątki stacji kosmicznej Skylab.
W miejscu parkowania spłoszyliśmy o zmroku jakieś skaczące zwierzęta. Kangury?